"Kajakowa wycieczka" to idealna gra na Walentynki
No, może nie licząc tego, że każdy z bohaterów płynie w końcu w kajaku z inną osobą niż by chciał.
I nie biorąc pod uwagę tego, że nikt nikomu nie mówi wprost o swoich uczuciach, a tylko manipulatorka z tego korzysta.
Hm.
A co by było gdyby każdy otwarcie powiedział, co do kogo czuje? Czy to byłoby proste? Czy rozwiązałoby problemy? A może stworzyło inne?
"Kajakowa wycieczka" nie musi być jedynie zagadką rodem z serialu obyczajowego.
Może wprowadzić w temat rozpoznawania i ujawniania swoich uczuć. A to już całkiem walentynkowe!