W instrukcji proponuję rozdawanie kart w sposób losowy, precyzyjny (specjalnie dajemy konkretne karty danej osobie) lub wymuszający największą komunikację (czyli, żeby karty oznaczone tymi samymi literami nie były u tej samej osoby).
A co z liczbą kart na osobę? Można rozdać każdemu po jednej lub więcej - ale po równo. A można rozdzielić karty niesprawiedliwie. Ktoś może nawet nie dostać żadnej.
Dobrym przykładem niestandardowego podejścia jest podzielenie uczestników na 2 podgrupy. Jedna podgrupa dostaje karty, a druga nie - i to właśnie ona ma rozwiązać zadanie. Jeśli dzierżący karty nie mogą mówić nic poza odczytywaniem kart, to druga podgrupa musi wykazać się uważnością, by znaleźć odpowiedź.
Pytanie: Czy zawsze trener musi rozdawać karty? A jaki rezultat może dać położenie kart na stole, w tylu osobnych i zawierających różną liczbę kart kupkach, ilu jest uczestników? Kto weźmie więcej, a kto mniej? Kto pierwszy, a kto ostatni? Kto sam wybierze i sięgnie, a komu podadzą? Kto spyta innych o zdanie, a kto sam zdecyduje, nie licząc się z innymi?
A jaką sytuację stworzymy jeśli jedna osoba otrzyma wszystkie karty na 2 minuty i jej zadaniem będzie rozdzielenie w tym czasie kart między pozostałych uczestników? W jaki sposób to zrobi? Czym się będzie kierować? Skonsultuje się z kimś czy rozda według swojego mniemania?
Można też nie rozdać wszystkich kart od razu:
Nie dać uczestnikom jednej lub kilku kart zawierających istotne informacje, bez których nie będą w stanie znaleźć rozwiązania. Gdy grający zorientują się w sytuacji mogą zgłosić się do osoby prowadzącej, że odkryli brak i potrzebują więcej informacji lub mogą utknąć - zastanawiać się, narzekać, "wymyślić" brakującą część zagadki itp.
W pierwszym przypadku można dać kartę w zamian za coś lub grupa musi ją znaleźć - ale osoba prowadząca może też przekazać grupie, że mogą jej zadać konkretną liczbę pytań, dzięki którym będą w stanie rozwiązać zadanie itp.
Można też zatrzymać karty, które całkowicie zmieniają rozwiązanie. Np. w przypadku "Przygód Czerwonego Kapturka" będą to karty mówiące o tym, że Kapturek znalazł zamiennik masła (margarynę), że spotkał Wilka, który zjadł wszystko z koszyka, a w końcu, że rzeczy dla Babci Kapturek miał w plecaku. Każda z tych kart odwraca sytuację o 180 stopni, więc stopniowe ich podrzucanie w tej kolejności pokazuje np. jak ważne jest posiadanie kompletu informacji dla prawidłowej oceny sytuacji.